Wake Me Up od Rimmela – rewolucyjny podkład

Wybór odpowiedniego podkładu jest naprawdę kluczowym momentem w naszej przygodzie z makijażem. Bez niego bardzo ciężko jest osiągnąć oczekiwany efekt. Podkład Wake Me Up firmy Rimmel jest jednym z najlepszych produktów tego typu, który obecnie dostaniemy na rynku. Dlaczego warto go kupić?

Zdrowy blask w połączeniu z kryciem

Jest to podkład rozświetlający, który sprawi, że nasza skóra nabierze zdrowego blasku. Nie będzie to jednak wyglądać jakbyśmy nosiły podkład przez cały dzień i zwyczajnie zaczęły się świecić. Jest to błysk, który wygląda bardzo naturalnie i świeżo. Co więcej, efekt ten utrzymuje się przez cały dzień. Podkład Wake Me Up ma też bardzo dobre krycie, a więc bez problemu uda nam się pod nim ukryć wszelkie niedoskonałości naszej skóry. Świetnie nadaje się do zakrywania przebarwień, wyprysków przycinek a także cieni pod oczami. Jeśli potrzebujemy większego krycia, możemy połączyć ten produkt z korektorem z tej samej serii. Takie połączenie sprawi, że nasza skóra będzie wyglądała nie tylko zdrowo, ale też nieskazitelnie.

Wake Me Up podkład opinie

Podkład ten cieszy się niezwykle dobrymi opiniami na rynku. Każdy, kto miał z nim do czynienia zgodzi się, że to, co obiecuje producent jak najbardziej sprawdza się w rzeczywistości. Bardzo często jest tak przycinek że na opakowaniu znajdziemy różnego rodzaju obietnice, które nijak mają się do rzeczywistości. Zapewniamy, że w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Producent obiecuje, że podkład ten zostawi naszą skórę promienną i wyrównaną i wydaje się, że wszystkie użytkowniczki tego produktu będą w stanie to potwierdzić. To produkt jedyny w swoim rodzaju i nie można przejść obok niego obojętnie. Każdy, kto go przetestuje nie będzie chciał wrócić już do podkładów, których używał wcześniej. Klientki chwalą sobie szczególnie jego połączenie z korektorem i pudrem z tej samej serii, które doskonale łączą się ze sobą i sprawiają, że nasza cera wygląda idealnie. To efekt Photoshopa w jednej buteleczce!

You may also like...